Max Digital
Skontaktuj się
NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANE PYTANIA

Jak wybrać agencję SEO?

Wybór agencji SEO to decyzja, której skutki odczuwasz przez minimum 12 miesięcy – w obie strony. Dobra agencja buduje trwałą przewagę; zła może narazić domenę na karę Google, z której odbudowa zajmuje rok lub dłużej. Znam dziesiątki firm, które trafiły do mnie po takim doświadczeniu. Poniżej piszę, jak odróżnić jedną od drugiej – bez ogólników, na podstawie konkretnych pytań i zachowań w procesie sprzedaży.

Czerwone flagi, które powinny Cię natychmiast odstraszyć

Przez lata zebrałem listę zachowań sprzedażowych, które niemal zawsze zwiastują złą agencję. Pierwsza i najważniejsza: gwarancja pozycji TOP1 lub TOP3 na konkretne frazy bez wcześniejszej analizy Twojej domeny, historii, budżetu i konkurencji. Google nie daje gwarancji nikomu – agencja, która je obiecuje, albo kłamie, albo planuje stosować black hat SEO.

Inne czerwone flagi: odmowa wpisania jakichkolwiek mierzalnych celów do umowy, brak możliwości wglądu w raporty i zakres prac, raporty pokazujące setki pozycji na frazy, których Twoi klienci nigdy nie wpisują w Google, agresywna sprzedaż z poczuciem pilności („teraz lub ta cena przepadnie"), i brak odpowiedzi na konkretne pytania techniczne. Każdy z tych sygnałów jest wystarczającym powodem do rezygnacji z rozmów.

Pytania, które powinieneś zadać każdej agencji SEO

PytanieCzego szukasz w odpowiedziRed flag
Jakie KPI wpisujecie do umowy?Konkretny wzrost ruchu organicznego, nie "poprawa pozycji"Brak KPI lub tylko "poprawa widoczności"
Pokażcie case study z mojej branżyRealne dane: ruch przed/po, frazy, timelineTylko ogólne opinie bez liczb
Ile projektów obsługuje jeden specjalista?Max 8–12 aktywnych projektów30+ klientów na jedną osobę
Jakie narzędzia używacie?Ahrefs/Semrush, Screaming Frog, GSC"Własne narzędzia" bez szczegółów
Co się dzieje po zakończeniu umowy?Wiedza i wyniki zostają u CiebieUzależnienie od ich platformy

Jak czytać case studies agencji – i dlaczego większość z nich jest bezużyteczna?

Większość case studies na stronach agencji SEO to marketing, nie dowody skuteczności. Wzrost „widoczności o 200%" bez podania punktu startowego, liczby fraz i okresu nie mówi nic. Dobry case study zawiera: nazwę (lub opisany anonimowo) projekt, punkt startowy (ruch miesięczny, DA domeny, stan techniczny), konkretne działania z harmonogramem, wyniki mierzone ruchem organicznym i konwersjami – nie samymi pozycjami – i timeline: kiedy pojawił się wzrost.

Poproś o case study z branży zbliżonej do Twojej i o możliwość kontaktu z klientem. Rzetelna agencja nie ma nic do ukrycia. Jeśli jedyne case studies, które możesz zobaczyć, są na stronie agencji bez możliwości weryfikacji – traktuj je jak marketing, nie jak dowód.

Max Mazurkiewicz

Max Mazurkiewicz

Founder

Szukasz SEO z gwarancją wyników wpisaną w umowę?

W Max Digital stosuję umowy z konkretnymi KPI i gwarancją wzrostu ruchu organicznego. Zero ogólników – sprawdź moją ofertę pozycjonowania.

Zobacz ofertę SEO

Agencja vs. freelancer SEO – co jest lepsze?

Agencja daje zazwyczaj dostęp do zespołu (SEO specjalista + copywriter + developer), ciągłość obsługi przy chorobie lub urlopie pracownika i szerszy zakres narzędzi. Freelancer oferuje zazwyczaj bezpośredni kontakt z osobą, która realnie wykonuje pracę, większą elastyczność i często lepszy stosunek jakości do ceny przy małych i średnich projektach.

Z doświadczenia: dla firm z budżetem SEO do 3 000 zł miesięcznie freelancer z dobrymi referencjami często dostarcza lepsze wyniki niż agencja w tym samym przedziale cenowym, bo nie dzieli budżetu na account managera i raporty. Przy budżetach 5 000+ zł i złożonych projektach (e-commerce z tysiącami produktów, wielojęzyczne serwisy) zespół agencji ma więcej sensu.

Kontrakt SEO – na co zwrócić uwagę przed podpisaniem?

Zanim podpiszesz umowę, sprawdź: czy KPI są mierzalne i wpisane jako zobowiązanie (nie jako „cel\"), jaki jest okres wypowiedzenia (uczciwy to 1–2 miesiące, nie 6 lub 12), czy po zakończeniu współpracy zachowujesz własność do treści i linków, czy masz dostęp do Google Search Console i Google Analytics (zawsze powinnaś/powinieneś mieć dostęp na swoim koncie), i czy zakres prac jest zdefiniowany w liczbach (artykułów, linków, godzin audytu).

Specjalnie zwróć uwagę na własność kont: zdarzają się agencje, które zakładają GSC, GA i Google Moja Firma na swoich kontach. Po zakończeniu współpracy tracisz dostęp do lat historycznych danych. To nie jest partnerstwo – to uzależnienie. Własność wszystkich kont powinna być Twoja od pierwszego dnia.

Jak sprawdzić agencję SEO zanim zapłacisz?

Zanim przekażesz komukolwiek pieniądze za SEO, zrób trzy rzeczy. Po pierwsze: sprawdź pozycję agencji w Google na frazy, na które sama powinna rankować (np. „agencja SEO [miasto]\"). Agencja, która nie potrafi wypozycjonować własnej strony, ma problem z wiarygodnością. Po drugie: przejrzyj ich profil linkowy w Ahrefs (wersja darmowa pokazuje fragmenty) – jeśli sami stosują farmy linkowe, będą to robić dla Ciebie.

Po trzecie: poproś o darmowy audyt lub analizę wstępną Twojej strony. Rzetelna agencja pokaże Ci 3–5 konkretnych problemów technicznych lub contentowych zanim jeszcze podpiszesz umowę. Jeśli nie może lub nie chce tego zrobić, nie ma podstaw do zapłacenia za miesięczny abonament. Skuteczne pozycjonowanie zawsze zaczyna się od audytu, nie od umowy.

Jaki budżet SEO jest minimalnym sensownym?

Rynkowa prawda jest taka: poniżej 800–1 000 zł miesięcznie nie kupisz rzetelnego SEO dla firmy w Polsce. Poniżej tej granicy agencja lub freelancer po prostu nie jest w stanie poświęcić Ci wystarczającej liczby godzin, żeby zrobić cokolwiek mierzalnego. Te oferty istnieją, bo ktoś je kupuje – nie dlatego, że działają.

Realistyczny minimalny budżet dla firmy usługowej z lokalnym zasięgiem to 1 200–1 500 zł miesięcznie. Dla e-commerce lub branży ogólnopolskiej – minimum 2 500–3 000 zł, jeśli chcesz widzieć wyniki w ciągu roku. To nie jest zawyżanie cen – to matematyka: ile godzin pracy potrzeba, żeby zbudować autorytet domeny szybciej niż konkurencja.