Lokalna firma z Torunia, która zleca stronę po raz pierwszy, podpisuje umowę najczęściej w 2-3 dni od pierwszej rozmowy. To za szybko — i wiele rzeczy, których brak w umowie, kosztuje później rok pracy i kilka tysięcy złotych na naprawienie. Poniżej sześć rzeczy, których wymagamy w każdej umowie sami, i które rekomendujemy każdej firmie sprawdzać przed zleceniem strony — wykonawcy lokalnemu czy z innego miasta.
1. Własność kodu i treści — bezwzględnie Twoja
Standard branżowy: kod, treść, zdjęcia, struktura strony — od momentu zapłaty końcowej należą do klienta. W praktyce niektórzy wykonawcy zostawiają w umowie zapis „prawa autorskie pozostają po stronie wykonawcy do momentu całkowitej zapłaty" + brakuje końcowego przekazania. Albo „licencja na używanie strony" zamiast „przeniesienie praw".
Co powinno być w umowie: „Z chwilą zapłaty końcowej wykonawca przenosi na klienta całość autorskich praw majątkowych do kodu, treści, grafik i struktury strony". Bez zastrzeżeń.
2. Hosting — czyj jest, gdzie jest, kto ma dostęp
Wiele małych firm z Torunia ma stronę „u wykonawcy" — czyli hosting podpięty pod konto wykonawcy. Gdy chcesz odejść, dostajesz cytat „migracja: 2000 zł" albo „nie mogę przekazać dostępu, bo to nasz serwer".
Co powinno być: hosting na Twoim koncie, na Twoje dane firmy, opłacany z Twojej karty. Wykonawca dostaje dostęp roboczy, nie własność. Domena: zarejestrowana na Twoje dane w NASK lub bezpośrednio w rejestratorze (home.pl, OVH, Cloudflare).
3. SEO od dnia 1, nie „w wersji premium"
SEO podstawowe (meta tytuły, opisy, alt teksty obrazów, struktura nagłówków, sitemap, robots.txt, schema, Open Graph) to standard, nie dodatek. Wykonawca, który mówi „SEO osobno, 2000 zł" za rzeczy, które powinien zrobić jako część strony, prosi o pieniądze za pracę, której nie chce zrobić.
Co powinno być w zakresie: meta tagi unikalne dla każdej podstrony, struktura H1-H3 logiczna, alt teksty dla wszystkich obrazów, sitemap.xml, robots.txt, schema podstawowe (LocalBusiness dla firm lokalnych, Article dla blogów). Bez tego strona startuje z handicapem.
4. Dostęp do panelu administracyjnego — od dnia 1
Niektórzy wykonawcy nie dają klientowi dostępu do panelu „bo coś popsujesz". To bzdura. Klient musi mieć:


